Archiwum z » 2011 «

Kolia z łezek

Na dzisiaj przygotowałam  coś specjalnego :-) . Będzie to naszyjnik – kolia, którą w zamierzeniu robiłam na sprzedaż, ale po tym jak włożyłam w jego zrobienie całe serce i mnóstwo czasu zostawiłam go dla siebie. Zakochałam się w nim do szaleństwa i nie miałabym go serca za żadne skarby świata oddać ;-) . Pomyślicie, że zgłupiałam do reszty, ale to nic ;-) . Dodam tylko, że był to pierwszy naszyjnik, który wykonałam metodą koronki koralikowej i myślę że całkiem nieźle mi poszło, że tak powiem nieskromnie ;-) .

Co do danych technicznych to na zrobienie tego naszyjnika – koli zużyłam: 17 szklanych, czarnych koralików w kształcie łezki, dodatkowo po niecałym opakowaniu ( 16g) drobnych koralików (2,5 mm). Jeśli chodzi o kolorystykę małych koralików, kolejno koraliki: szare, granatowe, bezbarwne, czarne i grafitowe. Do wyplatania łezek używałam żyłki i szczerze powiedziawszy to nie pamiętam ile jej zużyłam, ale można to liczyć prawie w kilometrach ;-) , no może ciut mniej. Teraz pora na czas ;-) . Zrobienie jednej łezki zajmowało mi około 3 godzin. Na dobrą sprawę nie mogłam sobie pozwolić żeby usiąść i „dłubać” łezki non stop, także jego tworzenie rozciągnęło się na około 2 tygodnie. Później było jeszcze zszycie go i „zamontowanie” zapięcia, ale to były już czysto kosmetyczne sprawy.

To teraz pora pochwalić się moim cudeńkiem:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To tak się prezentuje moje dzieło, które w 100% ujęło mnie za serce ;-)

Zapraszam i do zobaczenia niebawem

Koralikowa broszka

Dzisiaj będzie coś innego :-) , żeby nie było, że zanudzam Was ciągle wyrobami szydełkowymi, albo naszyjnikami. Pokażę broszkę zrobioną jakiś czas temu. Na zrobienie broszki zużyłam pojedyncze sztuki koralików w odcieniach brązu, czerwieni, żółci, pomarańczu. Broszka jest żywa i bardzo kolorowa. Koraliki jakie się w niej znajdują są zarówno szklane, plastikowe, a także drewniane. Dodatkowo fajny efekt tworzą powykręcane haczyki, ale to wszystko będzie widać na zdjęciach poniżej. :-)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Broszka zrobiona oczywiście jest na dużej bazie do broszek (czyli specjalnej agrafce z oczkami).

No to tyle na dzisiaj, do zobaczenia wkrótce :-)

Szydełkowa tunika

Jakiś czas temu zrobiłam dla mamy szydełkową tunikę. Tunika ta jest po części moim projektem, a inspirację znalazłam w którejś z gazet szydełkowych. Tunikę robiło się fajnie bo szybko :-) . A najbardziej czego nie lubię w szydełkowaniu to gdy coś robię, a nie przybywa. W sumie tak miałam z szydełkową firanką i zazdrostką ;-) , jednak w końcu je zrobiłam. Wracając do tuniki to na jej zrobienie zużyłam około 150 g włóczki Peonii. „Dłubałam” szydełkiem nr 3. Nie pamiętam ile mi zajęło jej zrobienie, ale było to może ze 3 – 4 dni. Także całkiem przyzwoicie.

To może teraz kilka zdjęć:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak więc prezentuje się mamy tunika, ja w sumie robiłam identycznym wzorem bluzkę dla siebie. Różni się od tej i kolorem, bo moja jest czarna i długością. Moja bluzeczka jest krótsza i ma rękawki po łokcie.

PS: Jeśli potrzebny będzie schemat na bluzeczkę z przyjemnością go wyślę. :-)

Pozdrawiam